Ekshumacja grobu wojennego - relacja specjalna

User Rating: / 3
KiepskiSuper 

Zapewne pamiętacie drodzy czytelnicy naszego newsa o odznaczeniach przyznanych polskim obywatelom przez władze Rosji. Dziś mieliśmy okazję podejrzeć grupę Pomorze 1945 w pracy, a dokładniej podczas ekshumacji jednego z grobów na terenie Województwa Zachodniopomorskiego. Zachęcamy do lektury artykułu oraz obejrzenia galerii zdjęć z tego wydarzenia

Do ekshumacji doszło w miejscowości Korzęcin na wyspie Wolin. Koniec listopada to nie jest najlepsza pora roku na tego typu działania, ale członkowie grupy zdecydowali się na przeprowadzenie ekshumacji właśnie w tę sobotę. Jednym z powodów był fakt, że do Polski przyjechał z Rosji jeden z przedstawicieli ministerstwa, z którym regularnie współpracują.

Jeszcze przed południem zadzwonił mój telefon z informacją, że się udało. Mówiąc innymi słowy oznaczało to, że w grobie, który ekshumowano znajdowały się szczątki żołnierzy. Przyjechałem na miejsce i zastałem pasjonatów podczas pracy. Kończono wydobywać na powierzchnię szczątki pierwszego z dwóch żołnierzy, którzy zostali tu pogrzebani.

Zakopano ich bardzo płytko, jakieś 30-40 centymetrów pod ziemią. Prawdopodobnie, co co dokonali pochówku mieli ten sam problem, co my – dół zalewały wody gruntowe.

- powiedział Piotr Brzeziński.

Mogiła w Korzęcinie znajdowała się od dawana, ale miejsca pochówku żołnierzy radzieckich były licznie ekshumowane kilka lat po wojnie i przenoszono do wspólnych grobów. W przypadku dwójki żołnierzy z Korzęcina tak się nie stało. Nie sposób powiedzieć, dlaczego.

Czasami zdarza się, że kopiemy, kopiemy i nic. Zwłoki przeniesiono, a mogiła ku pamięci została.

- powiedział Piotr Skoczeń.

Tu nie wiedzieliśmy, że trafimy na żołnierzy radzieckich. Wiedzieliśmy, że to mogiła wojenne i tyle. Identyfikacji dokonaliśmy na podstawie analizy uzębienia. Żołnierze niemieccy mieli zęby w znacznie lepszym stanie, gdyż opieka stomatologiczna była darmowa. Żołnierze radzieccy mieli zęby w złym stanie, na dodatek starte od „zapiaszczonego” pożywienia.

- dodał Piotr Brzeziński.

Po wykopaniu członkowie grupy dokonują oględzin i pomiarów, aby sporządzić protokół ekshumacyjny. Należy zadbać o wszystkie szczegóły nie tylko ze względu na szacunek dla pochowanych, ale także aby później dać sobie jak najwięcej możliwości do dokonania identyfikacji zwłok, co jest jednym z najważniejszych celów działań grupy Pomorze 1945.

Ile czasu trzeba, aby załatwić niezbędne formalności na dokonanie ekshumacji? Tłumaczy nam to dr Andrzej Ossowski:

Trzeba załatwić wszelkie pozwolenia z urzędu wojewódzkiego informując władze lokalne, PCK, sanepid. Zwykle zajmuje to od kilku miesięcy do roku.

Na podstawie przeprowadzonych na miejscu udało się ustalić, że obaj mieli 170-172 wzrostu. Jeden miał 20-25 lat, drugi był o około 10 lat starszy. Młodszy zginął od pocisku artyleryjskiego, natomiast szkielet starszego był znacznie lepiej zachowany, ale było jeszcze za wcześnie na określenie przyczyny zgonu. Czy te dane pozwolą na zidentyfikowanie zwłok, co grupie Pomorze 1945 udało się wcześniej wielokrotnie? Na pewno są jednymi z kilkudziesięciu osób widniejących w archiwach, jak polegli w walkach o Korzęcin.

W takcie prac ekshumacyjnych udało nam się porozmawiać z członkami grupy Pomorze 1945. Wywiady można odnaleźć tutaj i tutaj.

Autor: Przemysław Łonyszyn

 
Nasz Newsletter

*

(*) Pola obowiązkowe

Rozmiar czcionki