Jakie historie kryją przydomki uczestników mundialu

User Rating: / 2
KiepskiSuper 

Mistrzostwa świata w piłce nożnej trwają w najlepsze. Nie można przejść obojętnie obok takiego wydarzenia. Zaprzyjaźniony z naszą redakcją redaktor Piotr Kasprzyk przedstawi jakie ciekawe historie i zwyczaje kryją się pod przydomkami reprezentacji, które biorą lub brały udział w afrykańskim mundialu. Tym bardziej zachęcam, że o jednym z przydomków już na naszych łamach wspominaliśmy.

Warto sobie zdać sprawę, że przydomki są często większym symbolizmem narodowym, niż wszystkie inne sprawy określające przynależność do danej społeczności kibicującej określonej drużynie narodowej. Często koszulki kadry z nazwiskami ulubieńców, czy szaliki przewieszone przez szyję, tudzież wspaniale ryczące niczym słonie wuwuzele są tylko dodatkiem.

Najczęściej określenia te biorą się od barw, ale bywa że odnoszą się do różnych aspektów historycznych a nawet od flory i fauny charakterystycznej dla danego regionu. Różnorodność jest olbrzymia, a pomysłowość często wręcz zaskakuje.

 

Europa

Anglia – The Three Lions, czyli "Trzy Lwy". Te trzy zwierzęta znalazły się w herbie Anglii oraz godle federacji. Taką symbolikę w herbie wprowadził król Ryszard I Lwie Serce w roku 1198. Prawdopodobnie wzorował się na herbie Księstwa Normandii, która używała wówczas trzech lampartów. Według heraldyków liczba normandzkich lampartów nie była stała, co by wyjaśniało czemu Anglia ma obecnie trzy heraldyczne lamparty (nazywane dziś lwami), a Normandia dwa. Warto dodać, iż lew najczęściej oznacza odwagę, waleczność oraz władzę królewską i siłę. "Three Lions" to także tytuł utworu, który został nagrany przed Mistrzostwami Europy w 1996 roku i stał się oficjalnym hymnem reprezentacji Anglii.

Dania – Danish Dynamite, czyli "Duński Dynamit". Wszystko zaczęło się od świetnego duńskiego zespołu z lat osiemdziesiątych oraz piosenki, którą śpiewali kibice "We are red, we are white, we are Danish Dynamite" (Jesteśmy czerwoni, jesteśmy biali, jesteśmy Duńskim Dynamitem). Ciągle popularny jest przydomek Olsen-Banden (Gang Olsena). Obecny selekcjoner Duńczyków był także ich kapitanem. Drużynę narodową prowadzi od 2000 roku i cieszy się bardzo dużym zaufaniem działaczy i kibiców.

Francja – Les Blues, czyli po prostu "Niebiescy". Przydomek pochodzi od koloru trykotów przywdziewanych przez reprezentantów tego kraju. Równie popularną nazwą jest Les Tricolores (Trójkolorowi), która wywodzi się oczywiście od flagi. Można spotkać się także z przydomkiem Koguty Galicyjskie. Zwierzę to jest symbolem narodowym określającym olbrzymią waleczność i upór, a wywodzi się z galo-rzymską kulturą germańską Franków, czyli przodków dzisiejszych Francuzów.

Grecja – Galanoleyki, czyli "Niebiesko-biali". Zapewne nie zdziwi fakt, że kolorystyka została zaczerpnięta z flagi Grecji. Po Euro 2004 zdarza się używać przydomku To Piratiko (Statek Piracki), a wszystko przez określenie greckiego komentatora, który na otwarciu imprezy powiedział, iż Hellada powinna "stać się piratami i wykraść zwycięstwo". I tak też się stało.

Hiszpania – La Furia, czyli po prostu "Furia", ale występują jeszcze dwa inne popularne przydomki: La Furia Espańola (Hiszpańska Furia) i La Furia Roja (Czerwona Furia). Określenia te powiązane są z pewnym wydarzeniem historycznym, w które zaangażowana była hiszpańska armia. Otóż 4 listopada 1576 roku katolicka armia dowodzona przez księcia Fernando Álvareza de Toledo zdobyła i złupiła protestancką Antwerpię. W czasie tej akcji wymordowano osiem tysięcy mieszkańców, a masakra nosi nazwę "hiszpańskiej furii".

Holandia – Oranje, czyli "Pomarańczowi". Kolor ten jest powszechnie uznawany za narodowy. Pochodzi od Dynastii Orańskiej-Nassau (hol. Oranje-Nassau), która panuje od czasów Wilhelma I Orańskiego. Jest to bardzo ważna postać w historii Holandii, gdyż to właśnie on zorganizował powstanie przeciwko Hiszpanii i wywalczył niepodległość Niderlandów. Swego czasu barwa pomarańczowa widniała na fladze narodowej. Obecnie panuje zwyczaj by w dni urodzin członków rodziny królewskiej do flagi doczepiać pomarańczową wstążkę. Często używa się także określenia La Naranja Mecánica (Mechaniczna Pomarańcza), które nawiązuje do prezentowanego w latach siedemdziesiątych przez Holendrów, tak zwanego, totalnego futbolu, który imponował nadzwyczajną precyzją w rozgrywaniu piłki. Nie ma zatem powiązań z powieścią o tym samym tytule Anthony’ego Burgessa i jej ekranizacji zrealizowanej przez Stanley'a Kubricka.

Niemcy – Die Mannschaft, oznacza po prostu "Zespół". Rzecz w tym, iż w Niemczech ta nazwa jest zarezerwowana tylko i wyłącznie dla reprezentacji w piłce nożnej.

Portugalia – Selecçăo das Quinas, czyli "Reprezentacja Pięciu". Jest to odniesienie do pięciu tarcz w herbie państwowym, tudzież pięciu srebrnych kół, które znajdują się w poszczególnych tarczach. Wedle portugalskiej legendy oznaczają one pięć klęsk, jakie zadał Maurom król Portugalii - Alfons I Zdobywca. Herb ustanowił jego syn, spadkobierca tronu, Sancho I Kolonizator. Zdarza się, iż komentatorzy używają drugiego przydomka - Os Navegadores (Nawigatorzy). To także nawiązanie do herbu, który umieszczony jest na wizerunku sfery armilarnej, czyli przyrządu do nawigacji. Symbolika ta przedstawia czasy wielkich wypraw morskich Portugalczyków.

Serbia – Orlovi, czyli "Orły". W tym przypadku mamy kolejne odniesienie do herbu państwowego. Ten serbski został w obecnej formie ustanowiony został przez Milana I i był znakiem charakterystycznym dla Dynastii Obrenowiciów. Od 2004 roku został przywrócony jako herb Republiki Serbii. Warto wspomnieć, że dwugłowy orzeł był godłem Cesarstwa Bizantyjskiego. Jego dwie głowy były zwrócone na wschód i zachód, a jak wiemy Cesarstwo nigdy nie wyrzekło się pretensji do panowania nad upadłym zachodem. Dlatego symbol ten widnieje na godłach Serbii, czy też Rosji.

Słowacja – Repre, czyli najnudniejszy przydomek wśród finalistów mundialu. Jest to po prostu skrót od Národná reprezentácia, czyli po prostu reprezentacji narodowej.

Słowenia – Zmajceki, czyli "Smoki". Tym razem jest to nawiązanie do herbu, ale nie państwa, a stolicy – Lublany. Jest to symbol siły, odwagi oraz wielkości. Istnieje kilka wyjaśnień skąd w godle, nad zamkiem, znalazł się smok. Najczęściej tłumaczy się je na podstawie legendy o Świętym Jerzym i smoku. Otóż mieszkańcy miasta Silene, aby nabrać wody musieli przepędzić ze źródła smoka. Zatem aby go odciągnąć składano w ofierze owcę, a jeżeli jej nie znaleziono to alternatywą było dziewczę. W losowaniu pech trafił na córkę monarchy. Wtedy to Święty Jerzy stanął twarzą w twarz ze smokiem i obronił się znakiem krzyża pokonując potwora oraz ratując księżniczkę. Wdzięczne miasto porzuciło pogaństwo i przeszło na chrześcijaństwo.

Szwajcaria - Schweizer Nati, czyli po prostu "Szwajcarska kadra". Złośliwi powiedzą, że nie mają innego przydomka, gdyż trudno o takowy, gdy całe życie pozostaje się neutralnym...

Włochy – Azzurri, czyli "Niebiescy". W tym przypadku historia koloru wydaje się ciekawsza. Otóż kolor "Azzurro Savoia" został uznany w 1861 roku jako tradycyjny kolor dynastii sabaudzkiej, która panowała w zjednoczonym Królestwie Włoskim w latach 1861 – 1946. Od tego czasu większość sportowców reprezentujących Italię na arenie międzynarodowej określana jest tym mianem. Równie popularna jest Squadra Azzurra (Niebieska Drużyna).

Afryka

Bardzo ważną rolę w kulturze afrykańskiej odgrywają zwierzęta. Mimo różnic kulturowych i religijnych wiele z nich ma podobną symbolikę dla ogółu. Dlatego też nie dziwi fakt, iż większość z tamtejszych drużyn narodowych ma zwierzęce nazwy. Wyjątkami są gospodarze turnieju oraz Ghana, aczkolwiek jedni i drudzy mają "zwierzęce" alternatywy.

Algieria - Les Fennecs, czyli "Fenki", w Polsce często tłumaczy się tą nazwę bezpośrednio z języka angielskiego na lisy pustynne. Należy jednak pamiętać, iż fenek to właśnie prawidłowa nazwa. Zwierzęta te zamieszkują przede wszystkim Saharę, a jak wiemy terytorium Algierii w dużej mierze leży na terenach pustynnych. Na ten afrykański zespół kibice mówią również Les Verts (Zieloni) od barw narodowych oraz, rzadziej, Les Guerriers du Desert, czyli "Pustynni Wojownicy".

Ghana - The Black Stars, czyli "Czarne Gwiazdy". Symbolika zaczerpnięta została z flagi narodowej, na której widnieje czarna gwiazda. Oznacza ona rdzenną ludność, a także ideały walki z kolonializmem, patriotyzm i wspólną pracę. Sformułowania "czarnej gwiazdy" często używał Kwame Nkrumah – pierwszy prezydent Ghany, a zarazem człowiek, który wywalczył niepodległość dla tego państwa. Chciał on, by futbol odgrywał dużą rolę w krzewieniu ducha oporu, poczucia indywidualizmu i tożsamości narodowej, a przede wszystkim godności. Dlatego też swego rodzaju patronatem objął drużynę narodową. Warto dodać, że sporadycznie piłkarską kadrę Ghany określa się mianem "Skorpionów". Otóż skorpion cesarski jest bardzo popularnym pajęczakiem w Ghanie. Cechuje go "świecący" czarny kolor oraz olbrzymie i silne szczypce. Tych atrybutów nie można odmówić piłkarskiemu zespołowi.

Kamerun - Les Lions Indomptables, czyli "Nieposkromione Lwy". Lew jest uważany za najbardziej powszechne zwierzę w tym kraju, a jako że cechuje je olbrzymia nieustępliwość i dzikość, dlatego drużynę narodową ochrzczono właśnie taką nazwą.

Nigeria – Super Eagles, czyli "Super Orły". Orzeł jest narodowym symbolem Nigeryjczyków. Widnieje on nie tylko w herbie federacji piłkarskiej, ale przede wszystkim w godle państwowym. Symbolizuje siłę.

Republika Południowej Afryki - Bafana Bafana, czyli po prostu "Chłopcy" w języku Zulu. Nie tak dawno były prezydent tego państwa, który abdykował w 2008 roku, Thabo Mbeki, walczył o zmianę przydomka. Jego propozycją był Springbok (antylopa skoczek). Jest to symbol narodowy dla państwa z południa kontynentu. Zwierzę to w czasie apartheidu było między innymi emblematem siły powietrznych RPA, ale i dziś jest uznawane za choćby symbol drużyny narodowej w rugby.

Wybrzeże Kości Słoniowej - Les Elephants, czyli "Słonie". Przydomek wiąże się z faktem, że przed laty państwo to było domem tysięcy słoni, jednakże handel kością słoniową doprowadził do tego, iż teraz jest ich ledwie kilkaset. Jako ciekawostkę dodam, że w kulturze afrykańskiej wiele plemion uważa, że słonie były kiedyś ludźmi, ale pod wpływem bogów zostały zamienione w zwierzęta.

Ameryka Południowa i Północna

Na obu kontynentach amerykańskich wśród nazewnictwa panuje moda na odnoszenie się do symboliki narodowej, często nawiązując do dawnej walki o niepodległość.

Argentyna – La Albicelestes, czyli "Biało-błękitni". Oczywiście przydomek ten wywodzi się z biało-błękitnych pasów widocznych na fladze narodowej, jak i na trykotach kadry.

Brazylia – Canarinhos, czyli "Kanarki". Nazwa ta wzięła się od jasnożółtych trykotów reprezentacji. Te z kolei nawiązują do narodowych barw Brazylii. Żółty przedstawia złoto, którego Brazylia miała znaczne zasoby i które przyciągało europejskich kolonistów. Często można usłyszeć także inne nazwy: A Selecao, Verde-Amarela (Zielono-żółci) oraz Esquadrao de Ouro (Złoty Skład). Gwoli wyjaśnienia zieleń jest drugim narodowym kolorem i oznacza drugie bogactwo Kraju Kawy – równikowe amazońskie lasy. Natomiast "złoty skład" odnosiło się do przeszłości, do wielkiego zespołu z Pele w składzie, ale jeżeli Brazylia zdobędzie złoty medal mistrzostw świata to ponownie stanie się on popularny.

Chile – La Roja, czyli "Czerwoni". Kolor ten jest związany z barwą flagi, która oznacza krew patriotów walczących o wolność. Na Chilijczyków mówi się także El Equipo de Todos (Drużyna Wszystkich) oraz Red-Hot Chile. Ten drugi przydomek jest nawiązaniem do nazwy kalifornijskiego zespołu rockowego - Red Hot Chili Peppers.

Paragwaj – Guaranies, czyli odniesienie do rdzennej ludności zamieszkującej terytoria obecnego Paragwaju. Nazwa ta oznacza Indian Ameryki Południowej mówiących językiem guarani. W Paragwaju język ten zna szacunkowo około 4 milionów osób, nie tylko Indian! Co ciekawe większość nazw geograficznych w Paragwaju ma tylko hiszpańskie formy, ale stolica Asuncion ma swój odpowiednik w tym języku – brzmi tak samo jak kraj, czyli po prostu Paraguai. Równie popularny jest przydomek La Albirroja (Biało-czerwoni). Kolory nawiązują do flagi: biel oznacza pokój i jedność, a czerwień patriotyzm i odwagę.

Urugwaj – Charruas, czyli Indianie w przeszłości zamieszkujący wschodnią część niziny La Platy. Lud ten zamieszkiwał przede wszystkim dzisiejszy Urugwaj, ale w wyniku wielkich kolonizacji XIX wieku w większości zostali wymordowani. Ich potomkowie funkcjonują wśród urugwajskich Metysów. Jako ciekawostkę dodam, iż Charrua to także nazwa brazylijskiego transportera opancerzonego. Komentatorzy używają także nazwy La Celeste (Błękitni), co jest nawiązaniem do flagi Urugwaju.

Meksyk – El Tri, czyli po prostu "Trójkolorowi". Skojarzenia z flagą są jak najbardziej wskazane. Zgodnie z republikańskimi założeniami państwa zieleń symbolizuje nadzieję, biel – jedność, a czerwień – pamięć o poległych walczących o niepodległość. Można spotkać się z nazwą Las Aztecas (Aztekowie), która jest nawiązaniem do Indian zamieszkujących prekolumbijski Meksyk.

Honduras – Los Catrachos, czyli określenie, którego używa się w Ameryce Środkowej w odniesieniu do Honduran. Etymologia tej nazwy pochodzi z połowy XIX wieku, kiedy to honduraski generał Florencio Xatruch pokonał żołnierzy Williama Walkera, którzy chcieli przywrócić niewolnictwo i przejąć cały region. Do walk doszło w Nikaragui, gdzie niektórzy Nikaraguańczycy krzyczeli ˇVienen los xatruches!, czyli "Nadchodzą chłopcy Xatrucha". Jednak nazwisko generała było dla nich na tyle skomplikowane, że w końcu zamiast "los xatruches" krzyczano "los catrachos".

USA – The Stars and Stripes, czyli "Gwiazdy i Pasy". Oczywiście jest to nawiązanie do flagi, na której gwiazdy oznaczają stany amerykańskie, a pasy symbolizują pierwotne kolonie. Innym spotykanym przydomkiem jest The Yanks (Jankesi), co jest potocznym określeniem Amerykanina.

Azja i Oceania

Azjaci są przywiązani do tradycji. Dlatego nie brakuje w przydomkach nawiązań do historii, a nawet mitologi.

Japonia – Samurai Blue, czyli "Niebiescy Samurajowie". Kolor jest odwołaniem do barw strojów reprezentacji. Natomiast piłkarze mają być niczym samurajowie - nie mogą odczuwać lęku przed śmiercią, ani nie mogą kapitulować w walce, bowiem byłoby to niehonorowe. Często w odniesieniu do japońskiej drużyny narodowej używa się dwuczłonowej nazwy złożonej z nazwiska selekcjonera i nazwy własnej państwa. Zatem teraz w Kraju Kwitnącej Wiśni można mówić o Okada Japan (Japonia Okady).

Korea Południowa – Taegeuk Jeonsa, czyli "Wojownicy Taijitu". Taijitu jest koreańskim symbolem ostatecznej jedności. Występuje on przede wszystkim na fladze narodowej. Innym powszechnie znanym określeniem są Red Devils (Czerwone Diabły), które wywodzi się z czerwonych barw strojów kadry koreańskiej, a także od walecznego charakteru narodowego, który przekłada się na założenia w grze. Sporadycznie można przydomek Tigers of Asia (Azjatyckie Tygrysy).

Korea Północna – Chollima, co oznacza koreańskiego mitycznego "tysiąc-milowego konia". Często jest przedstawiany jako skrzydlate zwierzę. Jego rzeźby znajdują się chociażby w stolicy – Pjongjang. Wedle legend koń ten mógł przebyć tysiąc mil bez chwili odpoczynku.

Australia – Socceroos, nazwa powstała ze złączenia dwóch słów: "soccer" i "kangaroos". Ktoś może spytać, dlaczego nie footeroos? Ano dlatego, że po pierwsze brzmi to tak sobie, a po drugie, ważniejsze, futbol w Australii kojarzy się z rugby. Ot co, takie proste wytłumaczenie.

Nowa Zelandia – All Whites, czyli "Cali Biali". Bynajmniej nie jest nazwa na wskroś rasistowska. Po prostu, podobnie jak w Australii, sportem numer jeden jest rugby, a tamtejszy zespół narodowy w tym sporcie nosi przydomek All Blacks. Dla odróżnienia kadra reprezentująca Nową Zelandię w soccerze jest spowita w bieli. Równie często używana jest nazwa the Kiwis. Jak zapewne się domyślacie popularnym zwierzęciem, ba, zwierzęciem symbolizującym Nową Zelandię są ptaki kiwi, a o mieszkańcach tego państwa często mówi się "Kiwi".

 

Autor: Piotr Kasprzyk

 
Nasz Newsletter

*

(*) Pola obowiązkowe

Rozmiar czcionki