Korzyści z wojny w peruwiańskim wydaniu

User Rating: / 0
KiepskiSuper 

Wojna i pożar zniszczyły jedną starożytną społeczność jednocześnie poprawiając sytuację drugiego. Tak wynika z najnowszych badań na terenie Peru naukowców z UCLA.
Wykopaliska na terenie ludu Pukara

Naukowcy badali ruiny w dorzeczu jeziora Titicaca w południowym Peru, siedziby dla wielu kwitnących starożytnych społeczeństw ponad 2 tysiące lat temu. Skupili się na dwóch czołowych państwach w regionie - Taraco z siedzibą wzdłuż rzeki Ramis i Pukara w pampasach. W szczycie Taraco zajmowało około 250 akrów powierzchni i liczyło około 5000 osób. Natomiast Pukara zajmowała 500 hektarów i liczyła 10 tysięcy dusz.

Badania wskazują, że Pukara prowadziła brutalne wojny z Taraco, prawdopodobnie zabijając setki osób nim doszczętnie spalili cały państwo.

W okresie szczytu swojego rozwoju Pukara zaatakowała Taraco, które przestało być siłą polityczną. Dowody na odpowiedzialność Pukary za wojnę są bardzo mocne.

- powiedział Charles Stanish, dyrektor Instytutu Archeologii UCLA.

Przez ponad 25 lat wykopaliska wykazały ślady pożaru, sprowadzając to miejsce do sterty gruzu i popiołu. Poziom spalenia był tak silny, że Stanish początkowo uznał to za miejsce wytopu miedzi.

Porównując artefakty sprzed i po pożarze naukowcy doszli do wniosku, że rolnictwo, ceramika i wykorzystanie obsydianu, które kiedyś kwitły w Taraco, znacznie zmniejszyły się po pożarze. Jednocześnie Taraco upadło a sąsiednia Pukara stała się dominującą siłą w regionie. Na podstawie zakresu i stopnia zniszczenia i braku śladów odbudowy Taraco naukowcy sądzą, że pożar nie był przypadkowy ani rytualny. Ich zdaniem to wynik wojny między Taraco i Pukarą.

Stanish spekulował, że zarzewiem konfliktu była prawdopodobnie rywalizacja o zasoby i chęć pozbycia się konkurencji.

Wojna może przyczyniać się do rozwoju, gdy korzyści z zabierania rzeczy sąsiadom są większe niż koszty zorganizowanej przemocy. To podstawa poważnej debaty filozoficznej – czy ludzie są z natury dobrzy i są zmuszani przez okoliczności do przemocy, czy też ludzie mają tendencje do przemocy, który wybuchają z nastaniem okazji.

- uważa Stanish, który planuje zająć się podobnymi miejscami w Armenii i wybrzeży peruwiańskim, aby sprawdzić, czy jego model pasuje do teorii.

Czytaj artykuł źródłowy

 
Nasz Newsletter

*

(*) Pola obowiązkowe

Rozmiar czcionki