Nazwisko Kim opowiada historię narodu

User Rating: / 0
KiepskiSuper 

Najpopularniejsze nazwisko w Korei – Kim – było śledzone aż 1500 lat wstecz za pomocą modelu statystycznego, dostarczając dowodów na istnienie silnej, stabilnej kultury nienaruszonej do dziś.
Półwysep Koreański

Według badania opublikowanego 28 lipca 2011 w New Journal of Physics badacze byli w stanie oszacować, że w 500 roku 50 tysięcy osób nosiło koreańskie nazwisko. Składało się na tę liczbę 150 wariacji, z czego aż 10 tysięcy nazywało się Kim.

Zdaniem naukowców oznacza to stabilność w koreańskiej kultury: choć ludność i zajmowana powierzchnia zwiększały się przez ostatnie 1500 lat, to wszelkie „połknięcia” wpływów kulturowych dokonywały się bez uszczerbku dla rdzenia koreańskiej kultury, która pozostała nienaruszona.

Nazwisko rodziny, w której się urodziłeś, jest bardzo ważne w koreańskiej kulturze, co znajduje odzwierciedlenie w obyczaju, że kobieta zachowuje swoje nazwisko po zamążpójściu. Tradycja konfucjańska zachęca rodziny do zapisywania drzewa genealogicznego w specjalnych księgach.

Opierając się o zestaw 10 historycznych książek koreańskich, z których każda dokumentowała historię koreańskich rodzin od ponad 500 lat, okazało się, że trend w koreańskich nazwiskach może być dokładnie opisany przez model statystyczny zwany RGF (random group formation). Model ten był wcześniej używany do opisywania częstotliwości występowania słów w powieściach oraz trendów w populacjach wielkich miast.

Unikalną cechą modelu RGF jest to, że największa grupa, w tym przypadku o nazwisku Kim, jest zawsze proporcjonalna do całego zbioru danych. Oznacza to, że ilość osób w rodzinie Kim zwiększa się lub zmniejsza dokładnie w takim samym tempie jak cała populacja.

Naukowcy ze zdumieniem stwierdzili, że koreańskie nazwiska pasują do modelu. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że inne nazwiska rozrastały się i kurczyły w bardzo różny sposób w stosunku do całej populacji.

Fakt, że trend zgadza się z modelem RGF, pozwolił naukowcom przewidzieć zmiany aż do 1500 lat wstecz. Gdyby księgi rodzinne na wzór koreańskich istniały w innych kulturach i trendy zgadzały się z modelem RGF, to na tej podstawie można byłoby lepiej zrozumieć zmiany liczby ludności w całej historii.

Czytaj artykuł źródłowy

 
Nasz Newsletter

*

(*) Pola obowiązkowe

Rozmiar czcionki