Czy Francja powinna zachować Wał Atlantycki?

User Rating: / 0
KiepskiSuper 

Tak zwany Wał Atlantycki - system obronny Hitlera przed spodziewanym atakiem aliantów – rozciągał się od hiszpańskiej granicy do Skandynawii. Jednak najbardziej rozległe budowle powstały we Francji. Do dziś przetrwało tysiące blokhauzów, baraków i stanowisk strzelniczych widocznych wzdłuż francuskiego wybrzeża. Ale aż do teraz w tym kraju nie próbowano zachować tego niezwykłego zabytku.
Wał Atlantycki

W wielu innych miejscach na świecie powojenne bunkry zostały odnowione i stanowią atrakcje turystyczne lub edukacyjne. Internet skupia wielu fanów Wału Atlantyckiego z Niemiec, Holandii czy Wielkiej Brytanii, ale nie z Francji, jakby cały naród czekał aż niemiecki system obronny sam się rozpadnie i popadnie w zapomnienie.

Teraz jednak nastała nowa moda. Całkiem niedawno kilka lokalnych stowarzyszeń zajęło się ochroną francuskiej części Wału. Wydaje się, że nowe pokolenie nie czyje już bólu, ale ciekawość.

Czasy się zmieniają bardzo szybko. Dziś wiele osób zgłasza się do nas poprzez stronę internetową i chce wiedzieć coś więcej o Wale.

- mówi Marc Mentel, założyciel stowarzyszenia Gramsa (Archeologicznej Grupy Badającej Wał Atlantycki – Sektor Arcachon).

Członkowie stowarzyszenia spędzają weekendy na oczyszczaniu i odnawianiu niemieckich bunkrów wokół zatoki Arcachon, w pięknej okolicy znanej z sosnowych lasów i turystycznych plaż na zachód od Bordeaux. Ten odcinek był zbyt daleko na południe, aby stał się kandydatem do lądowania aliantów. Niemniej jednak Niemcy mieli kompleks stanowisk obronnych do obrony wąskiego wejścia do zatoki i portu w Arcachon.

Niektóre z umocnień znajdowały się na terenie, gdzie obecnie są plaże, i stają się stopniowa ofiarami przypływów i odpływów. Inne, które wznosiły się wysoko w górę, są w stosunkowo dobrym stanie.

Badając niemieckie mapy wojskowe Mentel zdołał odnaleźć bunkier, który najwyraźniej zaginął. W rzeczywistości został pochowany pod piaskiem przy latarni morskiej na przylądku Ferret. Stowarzyszenie teraz zajmuje się odkopywaniem z piasku odsłaniając betonowe ściany wciąż wykazujące oryginalny kamuflaż. Istnieje również intrygujący mural narysowany przez znudzonych niemieckich żołnierzy – człowiek w kapeluszu palący fajkę. Na ścianie innej konstrukcji jest rysunek zespołu jazzowego, ale niestety zakryty współczesnym graffiti.

Niemcy budowali bunkry według wzorów całkowicie standardowych, więc możemy wejść do jednego i od razu wiesz, gdzie co będzie - otwór na maszt radiowy, czy peryskop, otwory wentylacyjne, sypialnie i tak dalej.

- opowiada archeolog-amator Jean-Francois Laquieze i dodaje:

Blokhauzy stawiano na plaży. Im nic już nie pomoże, bo są już pod piaskiem lub pod wodą. To, co możemy zachować, to konstrukcje śródlądowe. Ale jest problem urbanizacyjny. Władze miast są pod presją, aby otwierać coraz więcej ziem pod budownictwo. Nie wyobrażamy sobie nawet przez minutę, że moglibyśmy burzyć nasze średniowieczne zamki, ale to właśnie się dzieje z Wałem Atlantyckim, który też jest częścią naszej historii.

Mimo wszystko trzeba jednak pamiętać, że niemieckie umocnienia to emblematy francuskiego upokorzenia narodowego. A może nawet coś więcej – Wał to nie tylko symbol klęski, ale i kolaboracji z wrogiem.

Wiele z francuskich firm budowlanych poważnie się wzbogaciło na budowie Wału. A po wojnie Francja potrzebowała tych samych firm, aby to odbudować. Dlatego ludzie wolą być ślepi.

- powiedział Jerome Prieur, autor książki „Wał Atlantycki” z 2010 roku.

Są we Francji tacy, którzy chcą uznania Wału za zabytek. Wydaje się jednak, że to nigdy nie nastąpi, bo żaden rząd nie przyłoży się do gloryfikacji symbolu narodowej hańby.

Czytaj artykuł źródłowy

 
Nasz Newsletter

*

(*) Pola obowiązkowe

Rozmiar czcionki