Upadek Banku Medyceuszy a obecny kryzys finansowy

User Rating: / 3
KiepskiSuper 

Gdy europejscy politycy zmagają się z problemem zapobieżenia upadku euro, można spojrzeć wstecz na historię i dostrzec, że nie nauczyliśmy się nic z przeszłości.
Lichwiarze

Nadmierne nagromadzenie długu, osłabienie strukturalne i złe zarządzanie były odpowiedzialne za ekonomiczne upadki od wynalezienia w średniowieczu bankowości przez Włochów. To oni wymyślili konta depozytowe, regułę podwójnego zapisu księgowego czy linię kredytową.

Słowo bank pochodzi z języka włoskiego, od słowa banco, czyli ławka. Na ławkach handlowali kupcy. Słowo bankrut pochodzi od łamania ławki niewypłacalnego bankiera.

- tłumaczy historyk sztuki Ludovica Sebregondi, kurator florenckiej wystawy „Pieniądze i piękno” otwartej do 22 stycznia przyszłego roku.

Już w XIV wieku upadły trzy potężne florenckie banki: Bardi, Peruzzi i Acciaiuoli. Około 150 lat później ten sam los spotkał najpotężniejszą instytucję finansową piętnastowiecznej Europy, czyli Bank Medyceuszy.

Przyczyny upadku? Nadmierne kredytowanie władców, którzy wplątali się w militarne przedsięwzięcia. Pożyczki były udzielane przez haniebnych mesendżerów bankowych, którzy woleli stać się „ważnymi” niż dbać o interes firmy.

Bank założony w 1397 roku przez Giovanniego di Bicci (1360 -1429) z wpływowej rodziny Medyceuszy rządzących we Florencji prawie 400 lat został zbudowany na wzór nowoczesnych spółek holdingowych. W swoim szczytowym okresie pod rządami Cosima (1389-1464), bank był we Florencji najważniejszych mecenasem sztuki i miał swe oddziały w Genewie, Brugii, Londynie, Avignonie, Rzymie, Wenecji, Ankonie, Pisie i Mediolanie.

Dominował wówczas florencki floren – przodek euro. Bity od 1252 roku zawierał 3,53 g 24-karatowego złota. Przy dzisiejszych cenach złota, wart byłby około 150 dolarów.

Po śmierci Cosima w 1464 roku kiepskie zarządzenie bankiem, krótkowzroczność i myślenie krótkoterminowe a także chciwość niektórych osób spowodowały powolną ale stałą tendencję spadkową, która doprowadziła Bank Medyceuszy do niesławnego końca.

Cosimo rządził kierownikami oddziałów twardą ręką, ale jego następcy poluźnili ten nacisk z fatalnymi konsekwencjami. Nierozsądni menedżerowie przesadzali z kredytami i zaczęły się pojawiać problemy. Oddziały obciążone długami zaczęły padać jak kostki domina.

- napisał w 1963 roku historyk z Harvardu Raymond De Roover w książce: "Rise and Decline of Medici Bank".

Kiedy klan Medyceuszy został w 1494 roku wyrzucony z Florencji, bank był już praktycznie w stanie upadłości. Tego samego roku rozwiązane zostały wszystkie oddziały.

Powyższa opowieść o pierwszym międzynarodowym kryzysie finansowym nosi wiele podobieństw do obecnego, choć minęło już kilka stuleci. Jednak florenccy bankierzy czyli się winnymi swoich zachować, w przeciwieństwie do dyrektorów, takich jak Richard Fuld upadłego Lehman Brothers czy Fred Goodwin z Królewskiego Banku Szkocji.

Pożyczanie pieniędzy było oficjalnie zakazane przez Kościół. Aby uwolnić się od grzechu lichwy, mający poczucie winy bankierzy przelewali pieniądze na sztukę i architekturę sakralną. Większość dzieł sztuki i budynków podziwianych obecnie przez turystów we Florencji została zlecona przez XV-wiecznych bankierów martwiących się o swoje zbawienie.

Niestety bankierzy z XXI wieku, którzy zdobyli fortunę podczas gdy inwestorzy cierpieli, nie wydają się być jakkolwiek zainteresowani nieśmiertelnością swoich dusz.

Czytaj artykuł źródłowy

 
Nasz Newsletter

*

(*) Pola obowiązkowe

Rozmiar czcionki