Raport opisujący deportację Żydów z Düsseldorfu

User Rating: / 0
KiepskiSuper 

Niespotykany, nazistowski raport policyjny z deportacji prawie 1000 Żydów z Düsseldorfu został odkryty w archiwum w Londynie. To dopiero drugi tego typu dokument, jaki kiedykolwiek znaleziono, gdyż większość została zniszczona pod koniec wojny.
pomnik na stacji Derendorf

Kapitan policji i członek SS Wilhelm Meurin był odpowiedzialny za pilnowanie pociągu, który opuścił Düsseldorf mroźnego dnia 14 listopada 1941 roku i udał się na wschód w czterodniową podróż.

Jak się wyraził, choć 300 osób w pociągu nie było już w stanie chodzić, „rozładunek w Mińsku będzie mógł być przeprowadzony z oczekiwaną szybkością”. Donosił także, że 8000 rosyjskich Żydów została już "usunięta i… zastrzelona " w mińskim getcie.

Z jego raportu wynika, że warunki podczas transportu były wstrząsające. 96-godzinna podróż z Düsseldorfu do Mińska odbywała się przy temperaturach sięgających do –18 stopni Celsjusza. Pociąg przewoził 992 Żydów zmuszonych do stania w wagonach mocno stłoczeni. Brakowało nie tylko ogrzewania, ale po przekroczeniu radzieckiej granicy także wody.

Żydzi byli w tym czasie bardzo miękcy.

- Meurin napisał o ich stanie zdrowia w swoim siedmiostronicowym raporcie.

Choć posłusznie rejestrował każdy postoju wzdłuż długiej drogi do obozu koncentracyjnego, napisał trochę na temat stanu obywateli niemieckich w pociągu. Jego ludzie byli "rześcy i niezmiennie gorliwi", a żaden nie zgłaszam problemów zdrowotnych.

Opisał także drogę powrotną, którą musiał spędzić w wagonie trzeciej klasy, a racja alkoholu wziętego na podróż okazała się być niewystarczająca. Napisał też, że w przyszłości oficerowie wykonujący takie obowiązki powinni być wyposażani w nauszniki.

Na dokument natrafił niemiecki historyk Bastian Fleermann podczas wyszukiwania w Internecie zbiorów Wiener Library w celach badania Holokaustu i ludobójstwa w Londynie.

To był czysty przypadek. Wystarczyło wpisać dwa hasła "Düsseldorf" i "Mińsk". Nie wiem, jakim cudem dokument znalazł się w londyńskim archiwum.

- powiedział Bastian Fleermann

Dworzec kolejowy Düsseldorf Derendorf, skąd wyjechał pociąg, to teraz miejsce pamięci ludzi, którzy zostali stamtąd wywiezieni.

Czytaj artykuł źródłowy

 
Nasz Newsletter

*

(*) Pola obowiązkowe

Rozmiar czcionki