Santur daje mi wolność

User Rating: / 3
KiepskiSuper 

Irański muzyk Jahiar był jedną z gwiazd tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Gitarowej Trzęsacz 2010, jednak nie grał wcale na gitarze. Na czym? Przekonacie się sami czytając ekskluzywny wywiad z artystą przeprowadzony tuż po czerwcowym koncercie.

 

- Podczas dzisiejszego koncertu grałeś na bardzo oryginalnym instrumencie. Jak on się nazywa?

- To santur. Był zawsze ze mną. Jest to instrument wywodzący się z dawnej Persji. A tak na co dzień to moja dusza.

- Powiedz coś więcej o tej twojej duszy.

- Mamy tu 210 strun. Każdy guzik ma ich 4 i trzeba to stroić przed koncertem. Zawsze jest duży stres, bo jak nie zdążysz, to cały zespół musi czekać, albo ludzie, którzy przyszli. Gra się dwoma drewnianymi pałeczkami zrobionymi ze specjalnego afrykańskiego gatunku drzewa. Uchwyty są z orzecha, zaś końcówki oklejone skórą, aby matowały dźwięk. Taki jest santur.

- Ale widziałem, że nie tylko grasz pałeczkami, ale muskasz czasami struny rękoma...

- To jest tak samo, jak z dzieckiem, z którym, jak się narodzi, to nie wiesz, jak postępować, a jak dorasta, to już wiesz prawie wszystko. Ja wychowałem się z santurem i szukam, co jeszcze można by z tym instrumentem robić.

- Czyli santur to dla ciebie coś wyjątkowego?

- Santur daje mi wszystko, o czym marzę - wolność, demokrację i tak dalej... Santur to w moim życiu coś więcej niż tylko instrument.

- Dziś grałeś wraz z kolegami z zespołu „Por Fiesta” w Trzęsaczu. Czy to nie jest dla ciebie krępujące, że irański muzyk gra w katolickim kościele na perskim instrumencie muzykę flamenco na dodatek z towarzyszeniem tancerki?

- Dla mnie nie ma niewłaściwego miejsca. Wystarczy, że czujesz i już zaczynasz grać. Czy to jest kościół, meczet czy dom. Masz grać, to grasz.

- Dobrze mówisz po polsku.

- Dziękuję. Mieszkam w waszym kraju już od 11 lat i nie wyobrażam sobie, aby nie mówić w waszym języku. Jeśli jesteś gdzieś, to nie poznasz ludzi, jeśli będziesz mówił po angielsku. Poza tym to zawsze kolejny obcy język, jaki znam.

- A jak Polacy odbierają twoje występy?

- To już musicie ocenić sami przychodząc na nasze koncerty.

- Zapraszamy zatem i dziękujemy za rozmowę.

 

Rozmawiał: Przemysław Łonyszyn.

 
Nasz Newsletter

*

(*) Pola obowiązkowe

Rozmiar czcionki